Our Stories

Jesienna Niedziela na Dunny

 

Niezle latanko mielismy ostatniej Niedzieli na Dunny. Kto tam byl tego dnia, napewno wie o czym mowie ;-)

Jak to czesto bywa z lataniem na Dunny, wiatr sie wzmaga I nagle ucicha czesto bez zadnego wyraznego ostrzezenia, ale zupelnie inaczej to wygladalo ostatniej niedzieli. Jezeli tam byles tego dnia, mogles spokojnie utrzymywac sie w powietrzu, jezeli tylko chciales, od 11:20 do 5:30, praktycznie nie muszac ladowac.

Super dzien dla wszystkich pilotow, ale z cala pewnoscia jeszcze lepszy dla wszystkich ktorzy dopiero zaczynaja przygode z tym sportem, bo mogli troche wiecej czasu sedzic w powietrzu I nabrac jakze niezbednego doswiadczenia w stosunkowo bezpiecznych warunkach do latania.

Bywaly momenty ze bylo dosyc tlocznie w polnocnej czesci grani, ale tylko kiedy wiatr wial bardziej z poludnia, co powodowalo ze wszyscy zmierzali w miejsce gdzie latwiej bylo sie utrzymac w powietrzu. Jednakze, jak tylko wiatr zaczal wiac od zachodu i w kierunku stoku, tlum szybko sie rozpraszal wzdluz dlugosci calej grani. Poniewaz bylo slonecznie I cieplo tego dnia, mozna bylo troche polatac w jesiennej termice I doskonalic latanie I krecenie 360-tek.

Jednak, dopelnieniem mojego calego dnia byla mozliwosc spotkania sie I polatania z kolegami I kolezankami z XC Junkies I zostac sfotografowanym przez utalentowana fotografke I kolezanke z XC Junkies, Dage. Dzieki Daga za super fotki!

Co za dzien! Az sie nie moge doczekac kolejnego I mam nadzieje ze w znacznie wiekszym gronie Junkersow!

 

 

Autumny Sunday at Dunny

 

There was a really fine flying at Dunny last Sunday. Who was there with me on that day, certainly knows what I’m talking about ;-)

As it is often the case with flying at Dunny, the wind there gets switched on and off often without any obvious warning, but that wasn’t the case this last Sunday. If you were there that day, you could have stayed up, if you only wanted to, from 11:30am to 5:30pm, practically without the need for coming down.

Great day for everyone, and definitely for all new to the sport who could clock a few more air hours and gather plenty of useful experience in a relatively safe environment.

It was, occasionally, a bit busy in the northerly end of the ridge but only when the wind was blowing more from the South which made everyone head for the northerly bowl, where it was easier to stay up. But as soon as the wind came back to a more Westerly direction and into the ridge, the crowd quickly dispersed and spread across the ridge. As it was sunny and warm that day, you could still catch a few of those late ‘Autumny’ thermals and do get to polish those 360 turns.

But the highlight of the day, for me personally, was a chance to meet and fly with a few other fellow Junkers and be caught, by a really talented young photographer and fellow Junker, Daga on her camera. Thanks Daga for such a nice pics!

 

 

 

Bartek Michałek

 

Copyright © All Rights Reserved